Dlaczego choroby oczu przerażają nas najbardziej?

Dlaczego choroby oczu przerażają nas najbardziej?

Warto przeczytać

Każdy ma chyba taką chorobę, której pojawienie się byłoby dla niego spełnieniem najgorszych snów. W dużej mierze jest to oczywiście zależne od naszego życia – dla sportowca mogą być to nogi, dla lekarza ręce, a dla fotografa oczy. Nie wyobrażamy sobie rezygnacji ze swojego zawodu lub ze swojej pasji i dlatego też wolimy nawet nie myśleć o tym, że mogłoby przydarzyć nam się coś złego. Prawdą jest jednak to, że im więcej faktycznie korzystamy z danej części ciała i narażamy ją na czynniki zewnętrzne – tym istnieje większe prawdopodobieństwo pojawienia się jakiegoś zaburzenia lub choroby. Dzisiaj skupmy się na dolegliwościach związanych z oczami, które dla niektórych osób oznaczają koniec kariery i normalnego życia.

Choroby oczu są o tyle skomplikowane, że wymagają od pacjenta natychmiastowego dostosowania swojego życia do nowej sytuacji. Jeżeli przestajemy widzieć wyraźnie to nie możemy dłużej jeździć samochodem i czytać książek. Trudno jest nam pracować nad dokumentami, oglądać telewizje i nawet przygotowywać posiłki. A jeżeli problem jest tak zaawansowany, że niesie ryzyko całkowitej ślepoty – do tego wszystkiego dochodzi również ogromny psychiczny strach.

Jaskra, zaćma – nie muszą być ostatecznością

Moment, w którym osoba młoda otrzymuje diagnozę jaskry bądź zaćmy – jest wręcz surrealistyczny. Takie problemy kojarzą nam się przecież z wiekiem starszym i z naszymi dziadkami – nie ma możliwości, abyśmy to my ich doświadczali. Niestety, na rozwój tych chorób może wpłynąć również cukrzyca, uraz oka i wiele innych czynników na które nie mamy wpływu. Naukowcy dodatkowo zgadzają się co do tego, że na przykład leczenie jaskry czasami nie będzie w stanie całkowicie zahamować postępowania choroby – im szybciej więc się z nią pogodzimy, tym szybciej będziemy w stanie zaadaptować się do nowej sytuacji.

Usuwanie zaćmy może odbyć się w drodze stosunkowo bezpiecznej operacji, więc ta diagnoza tym bardziej nie powinna być przez nas traktowana jako koniec świata. Kilkadziesiąt lat temu usłyszenie takiej informacji być może wiązałoby się z nieuchronną utratą wzroku, ale dzisiaj wymiana soczewki przebiega bardzo sprawnie i według statystyk jest naprawdę dobrze przyjmowana przez organizm pacjenta.

Jaskra występuje w dwóch różnych formach, więc dużo zależy tutaj od konkretnych danych na temat postawionej diagnozy. Nawet jeżeli jednak dotknęła nas jej nieuleczalna odmiana – w dalszym ciągu jesteśmy w stanie nad nią zapanować i przy pomocy kropli obniżać ciśnienie w naszej gałce ocznej.

Operację jaskry warto wykonywać w sprawdzonych miejscach, np. w Centrum Medycznym MML z Warszawy.