Atak terrorystyczny w Belgii

Atak terrorystyczny w Belgii

Wiadomości

Atak terrorystyczny w Belgii. Sprawca zastrzelił 3 osoby i wziął zakładniczkę.

We wtorek 29 maja w miejscowości Liege w Belgii doszło do kolejnego ataku terrorystycznego. Tragiczne sceny rozegrały się tuż przed południem.  Sprawcą zdarzenia był 36-letni mężczyzna. Na ulicy zastrzelił dwóch policjantów oraz całkowicie przypadkowego mężczyznę, który znajdował się niedaleko w zaparkowanym samochodzie.

Atak terrorystyczny w Belgii

Po tym mężczyzna wtargnął do pobliskiej szkoły i wziął zakładniczkę. Ustalono, że sprawca tego zdarzenia dzień wcześniej wyszedł z więzienia. Odbywał tam karę za drobne przestępstwa i został zwolniony warunkowo. Podczas pobytu w więzieniu miał się zradykalizować.  Belgijska prokuratura strzelaninę tę traktuje jako wyraźny akt terroru. Na szczęście zagrożenie minęło. Napastnik nie żyje.

Prokurator Liege Philippe Dulieu podczas konferencji prasowej poinformował, że napastnik w samym centrum miasta na ulicy zaatakował dwóch policjantów. Zaatakował ofiary  od tyłu za pomocą noża i kilkakrotnie dźgnął policjantów. Następnie jednemu z policjantów zabrał służbową broń, po czym zastrzelił obu funkcjonariuszy. Niestety obaj policjanci zginęli na miejscu. Odnieśli bardzo poważne obrażenia, zarówno od ataku nożem, jak i bronią należącą do jednego z policjantów. Napastnik zaatakował również 22-letniego mężczyznę, przebywającego w samochodzie, który był zaparkowany nieopodal całego zdarzenia. Potem sprawca uciekł i wbiegł do znajdującej się niedaleko szkoły. Zabarykadował się na szóstym piętrze i wziął sobie za zakładniczkę sprzątaczkę pracującą w tej szkole.  Na szczęście zagrożenie minęło. Sprawca napadu nie żyje. Napastnik został zastrzelony przez specjalny oddział policjantów. Niektóre media podają, że mężczyzna popełnił samobójstwo. Belgijscy dziennikarze informują, że podczas akcji ratunkowej kobieta będąca zakładniczką bandyty nie odniosła poważniejszych obrażeń. Uczniowie napadniętej szkoły są obecnie pod ochroną policji.

Dzielnica, w której doszło do strzelaniny, w dalszym ciągu jest zamknięta. Ewakuowano wszystkich mieszkańców całego bulwaru Avroyr. W czasie napadu terrorysty i strzelaniny wybuchła straszna panika. Ludzie byli przerażeni, biegali, krzyczeli i nie wiedzieli, co mają robić i gdzie uciekać. Na szczęcie sytuacja już jest opanowana. Funkcjonariusze policji dbają o bezpieczeństwo i spokój mieszkańców dzielnicy, w której doszło do tragicznego zdarzenia.

Burmistrz miasta Liege niezwłocznie udał się na miejsce tragedii. Policja apelowała, aby omijać bulwar Avroy i nie utrudniać pracy funkcjonariuszom policji.

Rzeczniczka prokuratury w Liege, którą jest Catherine Collignon poinformowała, że na razie nie wiadomo nic na temat motywów działania sprawcy strzelaniny. Lokalna prasa podaje, że napastnik w czasie ataku krzyczał „Allahu Akbar”, co oznacza „Bóg jest wielki”.  RTBF podaje, że atak i działanie napastnika mogło mieć podłoże terrorystyczne. 36-letni sprawca był na zwolnieniu warunkowym.

Liege to miasto przemysłowe, które zlokalizowane jest we francuskojęzycznym regionie Walonia, niedaleko niemieckiej granicy.

Dokładnie w tym samym miejscu w 2011 roku zamachowiec zabił tam cztery osoby, a ranił ponad sto. Potem popełnił samobójstwo.

W Belgii cały czas utrzymuje się stan najwyższej gotowości na wypadek ataków terrorystycznych od czasu, kiedy doszło do zamachów w Paryżu oraz Brukseli w 2015 i 2016 roku, które były zorganizowane przez brukselską komórkę dżihadystycznego Państwa Islamskiego.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o